REKLAMA
W sobotę, 29 listopada, tuż przed godziną 22:00 tarnogórscy policjanci zatrzymali 40-letniego mieszkańca Miasteczka Śląskiego, który kierował seatem mimo sądowego zakazu. Mundurowi podejrzewali, że mężczyzna może posiadać narkotyki i prowadzić pod ich wpływem — i ich przypuszczenia szybko się potwierdziły.
Do kontroli doszło najpierw na ulicy Legionów w Tarnowskich Górach, gdzie funkcjonariusze zauważyli znanego im kierowcę. W trakcie czynności okazało się, że 40-latek ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych obowiązujący do października 2028 roku.
Podczas przeszukania auta policjanci znaleźli w pudełku po papierosach susz roślinny, który tester narkotykowy potwierdził jako marihuanę. Badanie alkomatem wykazało trzeźwość kierowcy, jednak test na obecność środków odurzających potwierdził amfetaminę i cannabis w jego organizmie.
Po weekendzie spędzonym w policyjnym areszcie mężczyzna usłyszał trzy zarzuty:
-
prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających,
-
złamanie zakazu sądowego,
-
posiadanie marihuany.
Sprawa trafi do prokuratury, a następnie do sądu. Ze względu na wcześniejsze skazania za prowadzenie pod wpływem narkotyków 40-latkowi grozi nawet do 5 lat więzienia, dodatkowo do 2 lat za złamanie zakazu i do roku za posiadanie narkotyków.




REKLAMA
















