17.4 C
Tarnowskie Góry
niedziela, 10 maja, 2026
Strona główna Z gmin Gmina Kalety Bandycki atak podczas meczu Unii Kalety. Pobito piłkarzy, którzy bronili swoich rodzin

Bandycki atak podczas meczu Unii Kalety. Pobito piłkarzy, którzy bronili swoich rodzin

fot. UG Konopiska
REKLAMA

Szokujące wydarzenia miały miejsce podczas meczu ligi okręgowej pomiędzy Lotem Konopiska a Unią Kalety. W trakcie spotkania, w obecności kobiet i dzieci, grupa chuliganów ubrana w koszulki Rakowa Częstochowa napadła na kibiców z Kalet. Mecz zakończył się w 50 minucie. W rozmowie z mediami prezes Unii Kalety Sebastian Łebek relacjonuje, że jeden z piłarzy ma wybity ząb, a inny zawodnik podbite oko.

„Nie tak miało wyglądać spotkanie (…) Po pierwszych 45′ nasz zespół przegrywał 1:0. W drugiej połowie mogliśmy zagrać tylko kilka minut, wszystko za sprawą pseudokibiców! Około 50 minuty sędzia główny zakończył spotkanie po tym jak na murawie boiska w Konopiskach pojawili się zamaskowani chuligani w barwach Raków Częstochowa, którzy zaatakowali kibiców Unii. Kibiców wśród których znajdowały się małe dzieci oraz kobiety!” – czytamy na profilu Unii.

„W całą sytuację zamieszali się również zawodnicy Unii, którzy starali się odciągnąć napastników od swoich rodzin które zasiadały na trybunach. Jesteśmy zbulwersowani i stanowczo potępiamy wszelkie akty chuligaństwa i przemocy. Piłka nożna powinna łączyć, a nie dzielić. Jedocześnie chcemy podkreślić, że w całym zdarzeniu nie uczestniczyli kibice LOT-u Konopiska, którzy przez całą pierwszą połowę wraz z kibicami Unii tworzyli dobre i kulturalne widowisko na trybunach” – przekazał klub.

Oświadczenie wójta gminy Konopiska 

„W związku z incydentem (…) pragnę stanowczo potępić takie działania. Zobowiązuję się dołożyć wszelkich starań, aby winni tego zajścia zostali ukarani oraz deklaruję pełną współpracę z odpowiednimi służbami w celu dokładnego wyjaśnienia tej sprawy. Takie patologiczne zachowania nie mają prawa mieć miejsca w naszej gminie i nie będziemy jako społeczność ich tolerować” – napisał wójt Artur Brędzel.

Komunikat Rakowa Częstochowa 

Klub wyraził ubolewanie z powodu incydentu podczas meczu.  „Jest nam niezmiernie przykro, że nasz klub został medialnie powiązany z tą sytuacją. Nasz stadion oraz obiekty klubów filialnych mają być miejscami przyjaznymi dla całych rodzin. To nasz priorytet, co potwierdzają fakty, że na mecze przy Limanowskiego 83 przychodzi coraz więcej kobiet z dziećmi, a także o ukształtowaniu się mody na rodzinne kibicowanie na stadionie” – czytamy na stronie Rakowa.

„W związku z faktem, że nie byliśmy organizatorami wspomnianego wydarzenia, nie jesteśmy w stanie zweryfikować tożsamości osób biorących udział w spotkaniu. Nie możemy tym bardziej potwierdzić, czy byli to kibice Rakowa Częstochowa” – dodano w komunikacie.

 

REKLAMA

źródło: Raków Częstochowa, UG Konopiska, Unia Kalety

REKLAMA