12.3 C
Tarnowskie Góry
czwartek, 21 maja, 2026
Strona główna Wiadomości Regionalne Pan Mieczysław miał amputowaną nogę. Wcześniej przyjął pierwszą dawkę szczepionki

Pan Mieczysław miał amputowaną nogę. Wcześniej przyjął pierwszą dawkę szczepionki

fot. Janek Pospieszalski #WARTO | screen YouTube
REKLAMA

Ja cały czas na rowerze jeździłem, biegałem, sport uprawiałem amatorski. Ze sztangą przysiady. Po tym szczepieniu się zaczęło – mówi pan Mieczysław. 

Mieczysław Pasierbski, emeryt i były mistrz Polski w podnoszeniu ciężarów rozmawiał z dziennikarzem Janem Pospieszalskim. Były sportowiec 18 marca miał przyjąć  pierwszą dawkę preparatu firmy Pfizer.

– Po tej szczepionce przez kilka dni nie mogłem oddać moczu. Później dopiero zaczęła się gorączka. Żona zadzwoniła po pogotowie – mówi Mieczysław Pasierbski.

Następnie karetka miała zabrać pana Mieczysława do Miejskiego Szpitala w Gdyni. Tam na noszach miał zostać zniesiony do piwnicy, w której leżały cztery osoby. Osoby te miały być głodne, pan Mieczysław podzielił się z nimi kanapkami i wodą.

Następnie zadzwonił do żony i opowiedział całą sytuację. Zainterweniowali synowie, przez co pacjent został przeniesiony w inne miejsce.

– Noga robiła się sina. W końcu zaczęła mnie tak boleć, że zrobiła się czarna. Lekarz powiedział, że jeśli chcę żyć, to muszą mi ją amputować – mówi Mieczysław Pasierbski.

Noga została amputowana, z relacji pacjenta wynika, że podczas operacji było mało krwi. W tym miejscu pojawia się pytanie o zakrzepicę. Przypomnijmy, że jest to jeden z niepożądanych odczynów poszczepiennych, który może wywołać preparat na koronawirusa.

ZOBACZ: Niemcy zawieszają szczepienia AstraZeneką. „Zauważalny wzrost bardzo rzadkiej zakrzepicy żył”

Pan Mieczysław ma teraz problemy z drugą nogą. Lekarz miał stwierdzić, że żyły są zapchane.

„Panie, ale skąd to się wzięło, ja byłem zdrowym człowiekiem” – mówi były ciężarowiec.

– Ja cały czas na rowerze jeździłem, biegałem, sport uprawiałem amatorski. Ze sztangą przysiady. Po tym szczepieniu się zaczęło – mówi pan Mieczysław.

Druga dawka 

– Telefonowali, że mam się zgłosić na drugą dawkę. No to im odpowiedziałem żartobliwie, czy wy mi chcecie drugą nogę amputować? Ja już do was nie przyjdę – dodał.

Pan Mieczysław przyznaje, że przed całym zdarzeniem miał problem z cukrem, jednak nic mu się złego nie działo, do czasu przyjęcia zastrzyku.

„Ministerstwo Zdrowia, promotorzy i akwizytorzy szczepień zwykli powtarzać, że szczepionki są bezpieczne i skuteczne, a bilans korzyści i ryzyka jednoznacznie wskazuje że powinniśmy przyjąć ten preparat. Jednak im dłużej trwa narodowy program szczepień, tym więcej świadectw do nas napływa. Moja rozmowa z panem Mieczysławem Pasierbskim z Gdyni, emerytem, byłym mistrzem w podnoszeniu ciężarów, pokazuje nie tylko to, ze zdarzają się bardzo poważne powikłania, ale gdy przybierają dramatyczny przebieg, ofiary nie otrzymują pomocy a przypadki te nie są odnotowywane jako NOP” – tak opisano nagranie, które zostało opublikowane na platformie YouTube.

Rozmowę z panem Mieczysławem możecie zobaczyć poniżej 

REKLAMA

 

 

REKLAMA