REKLAMA
Niedzielne referendum w Cieszynie w sprawie odwołania burmistrz Gabrieli Staszkiewicz oraz rady miejskiej okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło – według nieoficjalnych wyników – blisko 5 tysięcy mieszkańców, czyli mniej niż wymagane 5321 osób.
Choć frekwencji zabrakło, większość głosujących opowiedziała się za odwołaniem władz miasta. Po ogłoszeniu nieoficjalnych danych głos zabrał Michał Wenglorz, pełnomocnik Cieszyńskiego Komitetu Referendalnego. W mediach społecznościowych napisał:
„Blisko 5000 mieszkańców poszło dziś do urn. Wymagana frekwencja, by odwołać Panią Burmistrz, to 5321 głosy. Zabrakło więc naprawdę niewiele.”
Wenglorz podziękował mieszkańcom za udział w głosowaniu i zapowiedział działania komitetu:
„Złożyliśmy kilka zawiadomień do. Komisarza Wyborczego. Dziś, w czasie trwającego referendum otrzymaliśmy wiele sygnałów na temat oszustw wyborczy, wiele osób mimo, że są mieszkańcami Cieszyna, nie zostało uwzględnionych na listach wyborczych i nie mogły oddać głosu. W związku z tym Cieszyński Komitet Referendalny będzie domagał się unieważnienia wyników i powtórzenia Referendum na demokratycznych i uczciwych zasadach. Jeśli to nie przyniesie efektu, to zgodnie z Kodeksem Wyborczym, w przyszłym roku złożymy wniosek o kolejne Referendum.”
Komitet poprosił także o kontakt osoby, które zgłaszały problemy z udziałem w głosowaniu. Oficjalne wyniki referendum zostaną opublikowane przez komisarza wyborczego po zakończeniu wszystkich procedur.
REKLAMA
źródło: Facebook
REKLAMA
















