REKLAMA
Kolejne uderzenie w portfele mieszkańców Miasteczka Śląskiego. Podczas ostatniej sesji Rada Miejska przegłosowała nową, wyższą stawkę za odbiór odpadów komunalnych. Od teraz miesięczna opłata wyniesie aż 50 zł od osoby. Do tej pory mieszkańcy płacili 42 zł. Co istotne, nowa umowa z firmą Remondsis ma obowiązywać przez dwa lata, co oznacza, że po tym okresie mieszkańców może czekać kolejna fala podwyżek.
Decyzja zapadła minimalną większością
Głosowanie nad projektem nowej uchwały śmieciowej wywołało spore emocje wśród samorządowców. Na sali obecnych było 13 radnych. Za przyjęciem podwyżki opowiedziało się 7 osób, 3 radnych zagłosowało przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.
Wzrost z 42 zł na 50 zł oznacza, że czteroosobowa rodzina zapłaci za wywóz odpadów aż 200 zł miesięcznie, czyli 2400 zł w skali roku.
Dlaczego stawka idzie w górę?
Głównym powodem podwyżki jest konieczność zbilansowania gminnego systemu gospodarki odpadami. Przepisy wymagają, by system sam się finansował – oznacza to, że wpływy z opłat mieszkańców muszą pokrywać koszty odbioru i zagospodarowania śmieci przez wyspecjalizowaną firmę.
Sytuacji samorządu nie ułatwił przebieg procedury przetargowej. Do przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów zgłosiła się tylko jedna firma – wywodzący się z Niemiec koncern Remondis. Brak jakiejkolwiek konkurencji przełożył się na twarde warunki cenowe. Władze argumentowały, że odrzucenie nowej stawki zmusiłoby samorząd do dokładania milionów złotych z ogólnego budżetu gminy, co z kolei zablokowałoby inne inwestycje czy wydatki bieżące.
Spór o szczelność systemu i koszty przetargów
Podwyżka nie spotkała się z jednomyślną aprobatą, a jednym z głównych oponentów forsowanych zmian był przewodniczący Rady Miejskiej, Roman Boino, który zagłosował przeciwko uchwale. Przewodniczący podkreślał, że sięganie głębiej do kieszeni mieszkańców powinno być absolutną ostatecznością, po wcześniejszym wyczerpaniu wszystkich narzędzi optymalizacji kosztów.
Boino w trakcie obrad podnosił przede wszystkim problem nieszczelności systemu deklaracji śmieciowych. Zwracał uwagę na rozbieżności między liczbą osób rzeczywiście mieszkających w gminie a tymi zgłoszonymi w dokumentach – w tym w dużych wspólnotach mieszkaniowych. Wskazywał, że gdy część osób unika opłat, koszty całego systemu spadają na uczciwie płacących mieszkańców.
Przewodniczący rady apelował także o dokładną rewizję warunków samego zamówienia publicznego, wymagań sprzętowych stawianych wykonawcom oraz zakresu usług, zestawiając tutejsze wydatki z rozwiązaniami w sąsiednich gminach, gdzie wywóz śmieci zorganizowano taniej. Mimo tych uwag większość radnych uznała, że wobec braku konkurencji w przetargu i groźby dziury w budżecie, podniesienie stawki do 50 zł było w tym momencie konieczne.

REKLAMA
źródło: BIP Miasteczko Śląskie, Facebook
Oprac. Łukasz Dudek
REKLAMA
















