REKLAMA
Wakacje na Cyprze, słońce, plaża w Pafos… i nieodparta chęć zaciągnięcia się e-papierosem tuż przed wejściem na pokład. Trzech polskich turystów na lotnisku w Pyrzowicach uznało, że zasady bezpieczeństwa ich nie dotyczą. Miejscem na „dymka” okazała się płyta postojowa – dokładnie pomiędzy dwoma zatankowanymi, gotowymi do startu samolotami.
Ignorowanie kolejnych upomnień obsługi naziemnej okazało się kiepską strategią. Na płycie szybko pojawili się funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych ze Straży Granicznej, a beztroska trójki podróżnych momentalnie się skończyła.
Samolot odleciał, rachunek pozostał
Dwóch mężczyzn zrozumiało swój błąd na miejscu i przyjęło mandaty karne. Trzeci – 33-latek – postanowił pójść pod prąd i mandatu odmówił. Sprawa trafiła więc do Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach.
Efekt? Sąd nie podzielił jego zamiłowania do palenia w strefie operacyjnej lotniska i wymierzył mu grzywnę w wysokości 2000 złotych, dorzucając do tego koszty postępowania.
Najbardziej bolesna lekcja spotkała jednak całą trójkę jeszcze na lotnisku: załoga odmówiła wpuszczenia ich na pokład. Maszyna do Pafos poleciała zgodnie z rozkładem, a panom pozostał powrót do domu i wspomnienie prawdopodobnie najdroższego e-papierosa w życiu.

źródło: Śląska Straż Graniczna
REKLAMA
















