REKLAMA
Cztery miesiące po śmierci Łukasza Litewki do fundacji charytatywnych zaczęły spływać wezwania do zapłaty. Autorka jego zdjęcia portretowego domaga się po 2 tys. zł za publikację fotografii po tragicznej śmierci posła. Pisma trafiły m.in. do organizacji prozwierzęcych.
Bliscy zmarłego polityka zabrali głos. Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia z profilu Łukasza Litewki:
„Chcielibyśmy odnieść się do spływających do Państwa wezwań do zapłaty za udostępnianie zdjęcia profilowego Łukasza. Autorką tej fotografii jest pani Jagoda, a sama sesja została zlecona przez Łukasza za jego życia. Wykorzystanie tego zdjęcia w mediach i w sieci nastąpiło w związku z nagłą, tragiczną śmiercią Łukasza – w momencie, na który nikt z nas nie był i nie mógł być przygotowany.
Jest nam niezmiernie przykro, że w obliczu tak wielkiej tragedii mierzymy się razem z Państwem z tą sytuacją. Uważamy, że w tych okolicznościach takie roszczenia po prostu nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji pro zwierzęcych – tak bliskich Łukaszowi i nam, co też w dzisiejszej rozmowie przekazaliśmy autorce zdjęcia, starając się polubownie wyjaśnić sprawę. Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań.
Dziękujemy Państwu za dotychczasowe wsparcie, pamięć o Łukaszu i wyrozumiałość.”
źródło: Łukasz Litewka/Facebook
REKLAMA
















