19.4 C
Tarnowskie Góry
czwartek, 3 września, 2026
REKLAMA Urodziny Moda For Less
Strona główna Wiadomości Regionalne Gorąco wokół „Lex Szarlatan”. Poseł z Piekar Śląskich w ogniu krytyki. Padły...

Gorąco wokół „Lex Szarlatan”. Poseł z Piekar Śląskich w ogniu krytyki. Padły mocne słowa

fot. tarnogorski.info, screen Fadcebook
REKLAMA

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy tzw. „Lex szarlatan”, „Lex Big Pharma” wywołała kolejną odsłonę politycznego sporu. Sprawa zyskała też lokalny wymiar za sprawą posła KO z Piekar Śląskich, Łukasza Ściebiorowskiego.

Poseł Ściebiorowski opublikował w mediach społecznościowych informację o wstrzymaniu wejścia w życie przepisów:

„Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał ustawy o walce z dezinformacją medyczną, tzw. „lex szarlatan”. Skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego jeszcze przed jej podpisaniem. W tej sytuacji przepisy chroniące chorych przed oszustami, którzy żerują na chorobie i ludzkim strachu nie wejdą w życie, dopóki Trybunał nie orzeknie o ich zgodności z konstytucją” – napisał parlamentarzysta.

Pod wpisem szybko pojawiły się krytyczne komentarze

„Z normalnego fajnego gościa z Piekar stałeś się plującym jadem partyjnym aparatczykiem. Nic tylko kopiuj wklej bo partyjny prikaz. Spytam kolejny raz jak Ty golisz się nie spoglądając w lustro?” – napisał jeden z internautów.

Na to poseł odpowiedział:

„Golę się dobrze. Nie martw się. Gdzie w tej krótkiej informacji o zawetowaniu ustawy masz plucie jadem? Coś się nie zgadza, nie zawetował Prezydent?”

Internauta ripostował, zarzucając koalicji rządzącej tworzenie wadliwego prawa i uderzenie w legalnie działających przedsiębiorców:

„(…) wiesz dobrze że podsyłacie do podpisu buble żeby grzać temat wetowania. Nawet były poseł Lewicy Józefaciuk o tym mówił. Tak samo dobrze wiesz że ta ustawa była zła bo uderza w branże zielarską. Tylko zwykła notatka o wecie tak? Jakoś nie znalazłem na Twoim koncie krótkiej notatki, wzmiance o Waszej działaczce która pobrała niesłusznie pieniądze dla powodzian…”

Kolejny komentarz 

„Szarlatani to są ci, którzy kradną kasę z NFZ i wy na to pozwalacie a ich nawet nie zatrzymacie do przesłuchania. Nie ośmieszajcie się już bardziej. Za chwilę zostanie nam tylko ziololecznictwo bo wszystkie kluczowe oddziały będą pozamykane” – napisała jedna z internautek.

Głosy krytyki: prawo już działa, po co nadregulacja?

Decyzja prezydenta i sama treść ustawy wywołały szeroką dyskusję wśród komentatorów. Wielu z nich podkreśla, że walka z naciągaczami i oszustami jest konieczna, ale nie wymaga tworzenia nowych, uznaniowych przepisów.

W obecnym systemie prawnym funkcjonują już artykuły Kodeksu karnego (np. dotyczące oszustwa czy narażenia na utratę życia i zdrowia) oraz przepisy Kodeksu cywilnego, które pozwalają bez problemu ścigać i karać oszustów.

Nowe przepisy wprowadzają nadregulację i nieostre definicje, przez co obok realnych oszustów rykoszetem mogą dostać legalne sklepy zielarskie, producenci suplementów czy osoby propagujące tradycyjne metody wspomagania organizmu.

Konstrukcja ustawy pozwalała na zamykanie stron czy działalności decyzjami administracyjnymi, co stawiało prezydenta w sytuacji wyboru między podpisaniem nieprecyzyjnego prawa a zarzutem „obrony szarlatanów”.

Sprawa „Lex Szarlatan” trafiła teraz do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie oceniona zostanie zgodność z Konstytucją.

Cenzura prewencyjna zaszyta w ustawie? 

„W ustawie „lex szarlatan” są zaszyte przepisy dotyczące cenzury prewencyjnej, czyli cenzurowania wszystkiego co jest niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, która jest tworzona przez towarzystwa naukowe zależne od przemysłu” – powiedział na antenie Radia Wnet dr Piotr Witczak, biolog medyczny.

Prezydent nie podpisał „Lex Szarlatan”

„Do jednej grupy tak zwanych szarlatanów rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki.

„Przepisy tak skonstruowano, że wielotysięcznymi karami może zostać obłożony zarówno ktoś, kto sprzedaje zioła czy suplementy, jak i realny szarlatan zniechęcający do leczenia medycyną opartą naukowo” – dodał.

„Poważne sprawy wymagają poważnej debaty i ostrych przepisów, a nie szufladkowania w jednej grupie uczciwych polskich przedsiębiorców z zagrażającymi zdrowiu szarlatanami. Rząd, zamiast realnie rozwiązać problem, poszedł jak zwykle drogą na skróty, oddając pełnię władzy urzędnikowi” – ozajmił.

źródło: Facebook, Radio Wnet/X.com, tarnogorski.info
Oprac. Łukasz Dudek 

 

REKLAMA Urodziny Moda For Less

 

REKLAMA