REKLAMA
Budowa nowej sali modlitw i spotkań wyznawców islamu przy ul. 1 Maja w Katowicach-Zawodziu wywołała lawinę komentarzy i polityczną burzę. Po tym, jak nasza redakcja jako pierwsza ujawniła wątpliwości związane z procedurą przeciwpożarową, do sprawy wkroczył poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek. Parlamentarzysta przeprowadził dzisiaj interwencję poselską w katowickim magistracie i apeluje o lokalne referendum.
Sprawa rozbudowy obiektu należącego do Muzułmańskiego Stowarzyszenia Kształtowania Kulturalnego z dnia na dzień budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców Katowic. Choć powiązane z inwestorem Centrum Kultury i Dialogu „Doha” oraz Muzułmańska Fundacja Pomocy działają pod tym adresem od ponad 20 lat, to obecna skala prac budowlanych oraz sposób załatwienia sprawy w urzędzie wywołały opór społeczny.
Jako pierwsi ujawniliśmy wątpliwośći z PPOŻ
Przypomnijmy: to nasz portal dotarł do informacji z Urzędu Miasta Katowice i jako pierwszy nagłośnił fakt, który wywołał falę komentarzy. Zgodnie z decyzją urzędników, w nowo budowanym obiekcie o powierzchni użytkowej 441,55 m² może przebywać maksymalnie 45 osób.
Jak oficjalnie potwierdziła w odpowiedzi dla naszej redakcji rzecznik prasowa UM Katowice Sandra Hajduk, tak niski limit nie wynika z realnej pojemności budynku, lecz z faktu, że projektant nie uzgodnił dokumentacji z rzeczoznawcą ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Wpisanie w dokumentacji liczby poniżej 50 osób może oznaczać ominięcie części wymogów przewidzianych dla pomieszczeń, w których jednocześnie przebywa ponad 50 osób. Jednocześnie sam obiekt może w praktyce pomieścić znacznie więcej osób niż wskazano w papierach, co wymagałoby już osobnej weryfikacji projektowej i przeciwpożarowej.
Interwencja poselska w Katowicach. Grzegorz Płaczek składa 41 pytań
Po wcześniejszych alarmach posła Krzysztofa Mulawy, w śląskim magistracie pojawił się poseł Grzegorz Płaczek.
„Dziś przeprowadziłem interwencję poselską w Urzędzie Miasta Katowice w sprawie rozbudowy przez Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego, powiązane z Ligą Muzułmańską, Centrum Kultury i Dialogu „Doha” przy ul. 1 Maja. Mam poważne wątpliwości i… aż 41 konkretnych pytań do władz miasta! Pismo złożyłem na ręce wiceprezydentów miasta” – poinformował parlamentarzysta.
„Nie ma mojej zgody na rozbudowę sali modlitw i spotkań wyznawców Islamu w Katowicach na zasadach, które mogą wystawiać na śmieszność nie tylko Śląsk, ale całą Polskę. Naprawdę nikomu nie przeszkadza deklaracja stowarzyszenia, o której rozpisują się media, iż w obiekcie o powierzchni użytkowej 440 m2 będzie przebywać maksymalnie 45 osób? Tylko wariat nie zobaczy w tych liczbach podstępu. Czy nie chodzi przypadkiem o to, aby inwestor mógł ominąć część wymagań przeciwpożarowych? Kto przymyka oczy na taki absurd? A jeśli prawo wiąże ręce nam, Polakom – należy to zmienić” – grzmi Grzegorz Płaczek.

Czy Katowice powtórzą schemat z Europy Zachodniej?
Polityk w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na zjawisko dobrze znane analitykom zajmującym się polityką migracyjną w Europie. Chodzi o mechanizm „krok po kroku”, w którym małe na papierze obiekty z czasem stają się potężnymi centrami kultu religijnego, paraliżującymi życie okolicznych mieszkańców.
„Wiele obecnych meczetów w Europie Zachodniej zaczynało jako wynajęte lokale lub sale modlitw, które dopiero później zostały formalnie przekształcone w meczety, a formalnie… nie ma przeszkód, aby wspólnota religijna z czasem zaczęła traktować dotychczasową „salę modlitw” jako swój meczet. I o to tutaj chodzi!” – wskazuje Płaczek, apelując jednocześnie do prezydenta Katowic o zorganizowanie lokalnego referendum w sprawie zasad konsultowania takich inwestycji z mieszkańcami.
Gęsta zabudowa Zawodzia i brak jawności
Mieszkańcy Zawodzia od początku inwestycji podnoszą twarde, codzienne argumenty. Ulica 1 Maja charakteryzuje się gęstą, zwartą zabudową mieszkaniową. Brak transparentności ze strony miasta oraz ukrycie realnej skali inwestycji pod płaszczykiem „sali usługowej na 45 osób” rodzi uzasadnione obawy o paraliż parkingowy, hałas oraz zmianę charakteru dzielnicy bez jakichkolwiek konsultacji społecznych.
Do sprawy budowy sali modlitw w Katowicach oraz ustaleń po interwencji poselskiej Grzegorza Płaczka będziemy wracać na bieżąco.
Poniżej nasze dodatkowe pytania, wysłane 24 lipca do katowickiego magistratu, na które nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi
1. Skoro limit 45 osób w decyzji wynika wyłącznie z braku uzgodnienia z rzeczoznawcą PPOŻ i zabiegu projektanta, to w jaki sposób Urząd Miasta lub odpowiednie służby będą weryfikować, czy podczas nabożeństw/spotkań w obiekcie nie przebywa więcej osób?
2.Czy organ nadzoru budowlanego przeprowadzi kontrolę obiektu po zakończeniu prac pod kątem zgodności jego użytkowania z wydanym pozwoleniem (w tym limitu osób)?
3. Czy mieszkańcy sąsiednich nieruchomości (sąsiedzi bezpośredni) zostali uznani za strony w postępowaniu o wydanie decyzji o warunkach zabudowy oraz pozwoleniu na budowę i mieli możliwość wniesienia odwołań?
4. Na jakiej konkretnie działce inwestora zlokalizowane jest dodatkowe 17 miejsc parkingowych i czy są one fizycznie dostępne z drogi publicznej (ul. 1 Maja)?
Dokumentacja: Zobacz pełną treść interwencji poselskiej
Poniżej publikujemy oficjalne pismo, które poseł Grzegorz Płaczek złożył na ręce wiceprezydentów Katowic:
źródło: Grzegorz Płaczek/Facebook, tarnogorski.info
Oprac. Łukasz Dudek
REKLAMA
REKLAMA























