REKLAMA
Roztargnienie i nieprzemyślany żart o bombie postawiły na nogi Straż Graniczną na lotnisku w Pyrzowicach (pow. tarnogórski). Jedna kobieta doprowadziła do ewakuacji terminala, druga straciła lot do Bułgarii.
Przed terminalem C pozostawiono walizkę bez opieki. Służby wyznaczyły strefę bezpieczeństwa, powołały sztab kryzysowy i ewakuowały około 50 osób. Pirotechnicy nie znaleźli nic niebezpiecznego. Właścicielka walizki tłumaczyła się roztargnieniem – dostanie 500 zł mandatu.
Do drugiego zdarzenia doszło przy odprawie do Burgas. Pasażerka oświadczyła, że ma w torbie bombę. Po przeszukaniu przez pirotechników i psa służbowego okazuje się, że był to tylko „żart”. Kobieta dostała 300 zł mandatu, a przewoźnik nie wpuścił jej do samolotu.

REKLAMA
źródło: Śląska Straż Graniczna
REKLAMA
















