REKLAMA
Sobota, 31 stycznia, była wyjątkowo niespokojnym dniem dla mieszkańców jednego z bloków na osiedlu w Miasteczku Śląskim. Służby ratunkowe interweniowały tam aż trzykrotnie. Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce nad ranem, kiedy z powodu podejrzenia zatrucia tlenkiem węgla ewakuowano pięcioosobową rodzinę.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do służb około godziny 3:00 nad ranem. Jak zrelacjonował podkom. Kamil Kubica, rzecznik prasowy tarnogórskiej policji, zgłaszający mężczyzna miał zastać swoją żonę krzyczącą pod prysznicem. Na miejsce natychmiast wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego.
„Podczas udzielania pomocy medycznej uruchomił się alarm detektora tlenku węgla, znajdującego się na wyposażeniu zespołu ratownictwa medycznego, wskazując na wysokie stężenie CO (ppm) w pomieszczeniach” – poinformowali ratownicy z tarnogórskiego pogotowia ratunkowego.
Podjęto decyzję o natychmiastowej ewakuacji pięciu osób – obywateli Azerbejdżanu. Wśród nich było dwoje dzieci w wieku 2 i 5 lat oraz troje dorosłych (26, 36 i 60 lat). Kobieta oraz dzieci zostali przetransportowani do szpitala na szczegółowe badania. Na miejscu pracowała również Państwowa Straż Pożarna, która sprawdzała pozostałe lokale pod kątem obecności gazu.
REKLAMA
Seria zgłoszeń w ciągu dnia
To jednak nie był koniec pracy dla służb ratunkowych w tym samym bloku, w tej samej klatce schodowej. Kolejne interwencje miały miejsce:
-
Około godziny 12:00 – w innym mieszkaniu uruchomił się czujnik tlenku węgla.
-
Po godzinie 19:00 – kolejna aktywacja detektora w kolejnym lokalu.
W przypadku drugiej i trzeciej interwencji na miejscu pojawili się strażacy. Szczęśliwie tym razem nie było konieczności angażowania zespołów ratownictwa medycznego.
Głosy mieszkańców: To nie był pierwszy raz?
Po publikacji informacji o zdarzeniu, do naszej redakcji zaczęły docierać nieoficjalne sygnały od osób bliskich mieszkańcom feralnego bloku.
Według docierających do nas informacji:
-
Mieszkańcy mieli zgłaszać problemy z drożnością przewodów kominowych już wcześniej.
-
Pojawiają się głosy, że w ostatnim tygodniu lokatorzy prosili o pilną kontrolę kominiarską.
-
Wizyta specjalisty miała zostać zaplanowana na najbliższy poniedziałek – niestety, groźna sytuacja wystąpiła dwa dni wcześniej.
Blokiem zarządza MTBS Tarnowskie Góry. Do tematu będziemy wracać.


Czad cichy zabójca
Tlenek węgla to bezbarwny i bezwonny gaz, którego nie da się wykryć zmysłami. Powstaje m.in. przy nieprawidłowym spalaniu gazu, węgla czy drewna oraz przy niesprawnej wentylacji. Wystarczy kilka minut, by doprowadził do utraty przytomności.
Najczęstsze objawy zatrucia czadem to:
-
ból i zawroty głowy,
-
nudności,osłabienie,
-
senność,
-
utrata przytomności.
W zamkniętym pomieszczeniu zagrożenie rośnie bardzo szybko.
Zamontuj czujnik czadu
Każda taka tragedia pokazuje jedno – czujnik tlenku węgla to nie gadżet, tylko realna ochrona życia. Urządzenie kosztuje kilkadziesiąt złotych i może uruchomić alarm, zanim dojdzie do utraty przytomności.
źródło: tarnogorski.info
REKLAMA
















