REKLAMA
Lasy w okolicach Świerklańca są skrajnie wysuszone. Po wczorajszych pożarach na tym terenie leśnicy alarmują, że wilgotność ściółki spadła do zaledwie 11%. Brak opadów i silny wiatr sprawiają, że ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie, a walka z żywiołem pochłonęła już ofiarę śmiertelną.
Wczoraj strażacy i leśnicy ponownie interweniowali na terenie Nadleśnictwa Świerklaniec. Sytuacja jest pochodną ekstremalnej suszy, która dotyka całą Polskę. Obecnie najtrudniejsza akcja trwa w Nadleśnictwie Józefów na Lubelszczyźnie, gdzie płonie około 300 hektarów lasu.
Na miejscu pracują dziesiątki osób, w tym dyrektor generalny Lasów Państwowych oraz wyspecjalizowane służby przeciwpożarowe. Działania gaśnicze trwają nieprzerwanie od wczorajszego popołudnia. Linia ognia rozciąga się na długości blisko 800 metrów, a akcję utrudniają podmuchy wiatru. Leśnicy wspólnie ze strażą pożarną budują pasy zaporowe, by odciąć drogę płomieniom.
W operacji biorą udział samoloty i śmigłowce gaśnicze, w tym dodatkowe jednostki ściągane z innych regionów kraju. Niestety, walka z żywiołem doprowadziła do tragedii – wczoraj podczas gaszenia lasu zginął pilot samolotu typu dromader.
Służby apelują o najwyższą ostrożność. Przy obecnym stanie wysuszenia ściółki każda iskra stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ogromnych połaci lasu i życia ludzi.
REKLAMA
Pożar w Puszczy Solskiej
We wtorek w Puszczy Solskiej wybuchł pożar lasu. Sytuacja nadal jest bardzo trudna. Powierzchnia objęta pożarem jest obecnie szacowana na ok. 500 ha. W terenie na miejscu jest kilkudziesięciu leśników współpracujących ze strażakami. Do akcji obecnie skierowanych jest 6 samolotów dromaderów i 6 śmigłowców Lasów Państwowych – informują Lasy Państwowe.



źródło: Nadleśnictwo Świerklaniec
REKLAMA
















