REKLAMA
Radni miejscy w Tarnowskich Górach przegłosowali wprowadzenie nocnej prohibicji. Od 1 lipca mieszkańcy nie kupią alkoholu w sklepach i na stacjach paliw między godziną 22:00 a 6:00.
Nowe przepisy to efekt konsultacji społecznych, w których wzięło udział blisko 1,4 tys. osób. Wynik był jednoznaczny: 915 głosów za ograniczeniami przy 465 przeciw. Pomysł poparły także rady dzielnic oraz policja, która liczy na spadek liczby interwencji i poprawę spokoju w nocy.
Co warto wiedzieć o nowych przepisach?
-
Kiedy: Zakaz wchodzi w życie 1 lipca 2026 r.
-
Gdzie: Sklepy spożywcze, markety, stacje benzynowe.
-
Godziny: Od 22:00 do 6:00 rano.
-
Wyjątki: Zakaz nie dotyczy restauracji, pubów i lokali gastronomicznych – tam alkohol nadal będzie można spożywać na miejscu.
Decyzja radnych ma na celu poprawę bezpieczeństwa i porządku publicznego w mieście, opierając się na pozytywnych doświadczeniach z innych regionów Polski.
Nie wszyscy popierają decyzję radny
Mimo szerokiego poparcia, decyzja budzi też sporo emocji. Krytycy uchwały argumentują, że nocny zakaz to nieuzasadnione ograniczanie wolności osobistej mieszkańców oraz uderzenie w przedsiębiorców.
Jeden z internautów napisał:
„Ciekaw jestem czy w związku z utrudnianiem przedsiębiorcom pracy radni zapłacą im 1/3 czynszu szczególnie w centrum gdzie kwoty i tak są z sufitu. Czy też zrezygnują ze swojego uposażenia o 1/3 na prośbę podatników? Łatwo zakazywać bez konsekwencji nie patrząc na drugą stronę która daje poniekąd pieniądze na miasto w podatkach, koncesjach i opłatach. Czy koncesje dla przedsiębiorców będą rewaloryzowane i zwrot? Będą dopłaty do czynszów? Podpowiedź – NIE. Kogo to na górze obchodzi. Przecież to dla dobra. A może ktoś popatrzy jaki obecnie jest koszt pracownika dla mikro przedsiębiorców: opłaty stałe, ZUS, podatki, nawet minimalna krajowa, przywileje i kary. Jasne lepiej mieć gigantów … i ich prawników, ucieczki podatkowe itp. A micro jak mają to zpinać? Mają klientów przez godziny otwarcia – które im ucinają opłaty te same, więc … jasne obok jest przecież market. A potem zdziwienie dlaczego są puste lokale”
REKLAMA
(r.d)
REKLAMA
















