REKLAMA
Bohaterski policjant z Chorzowa, Łukasz Schon, latem tego roku wszedł do płonącego budynku, by ratować ludzi. Z ognia ewakuował 17 osób. Jego odwaga została okrzyknięta wzorowym przykładem służby dla społeczeństwa. Dziś sam potrzebuje pomocy, ponieważ po akcji ratunkowej usłyszał dramatyczną diagnozę.
W czasie akcji u policjanta doszło do niedotlenienia mózgu, co doprowadziło do rozwoju bardzo rzadkiego schorzenia neurologicznego — zespołu Lance’a-Adamsa. To choroba, która odbiera zdolność normalnego poruszania się. Policjant nie chodzi, wymaga całodobowej opieki i intensywnej, kosztownej rehabilitacji.
Ruszyła zbiórka
Rodzina i współpracownicy policjanta uruchomili publiczną zbiórkę na jego leczenie i rehabilitację.
REKLAMA
Państwo nie zapewnia pełnej pomocy
Znany publicysta Łukasz Warzecha skomentował sprawę krótko i mocno:
„Polska — państwo z papieru. Policjant wchodzi w ogień i ratuje ludzi — teraz kasę na rehabilitację trzeba zbierać na Zrzutce.”
Polska – państwo z papieru.
Policjant wchodzi w ogień i ratuje ludzi – teraz kasę na rehabilitację trzeba zbierać na Zrzutce.
Panie @MKierwinski, ma Pan coś do powiedzenia? Może jakiś bon mot o Putinie się nada? https://t.co/TpShA4iE9r— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) December 7, 2025
Komentarz Śląskiej Policji
Po rosnącej liczbie krytycznych wpisów Śląska Policja opublikowała komunikat, wyjaśniając, jakie działania podjęto wobec funkcjonariusza:
„W obliczu takiej tragedii nasza formacja nie zostawiła Łukasza samego sobie. Nasz Kolega otrzymał wsparcie finansowe w formie zapomogi od Komendanta Głównego Policji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach oraz od Komendanta Miejskiego Policji w Chorzowie.”
Policja zapewnia, że funkcjonariusz otrzymał również pełne wsparcie medyczne: „Ponadto komendant miejski z Chorzowa wraz ze swoimi zastępcami zadbali, aby Łukasz trafił do najlepszego specjalisty i otrzymał profesjonalną pomoc medyczną”
W komunikacie podkreślono także pomoc psychologiczną oraz wsparcie w codziennym funkcjonowaniu: „Łukasz regularnie spotyka się z policyjnymi psychologami, a jego transport na wizyty jest systematycznie organizowany przez śląską Policję.
Do pomocy miał włączył się również prezydent Chorzowa, który współpracuje z policją, by zapewnić funkcjonariuszowi mieszkanie dostosowane do jego potrzeb zdrowotnych.




Poruszające słowa kolegi Łukasza
„Nazywam się Marcin i miałem zaszczyt pełnić służbę z Łukaszem w Straży Miejskiej, zanim wstąpił w szeregi Policji. Zawsze był człowiekiem, na którego można było liczyć – opanowany, odważny, z sercem na dłoni, pełen empatii. Był gotów nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował. Taki właśnie był i nadal jest Łukasz” – napisał na zrzutce kolega Łukasza.


źródło: Śląska Policja, X.com, trnogorski.info
REKLAMA
















