REKLAMA
Komisarz Wyborczy w Katowicach oficjalnie odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum lokalnego w sprawie odwołania Prezydenta Bytomia oraz Rady Miejskiej. Choć inicjatorzy zapowiadają drugie podejście, włodarz miasta kieruje sprawę do prokuratury.
Prawie 40% nieważnych podpisów
Wniosek o odwołanie Prezydenta Miasta Bytomia oraz Rady Miejskiej przed upływem kadencji przepadł na etapie weryfikacji. Powód? Skala błędów na listach poparcia była ogromna. Ponad 38% zebranych podpisów uznano za nieważne.
Bytomski magistrat informuje, że na listach znaleziono 179 numerów PESEL osób zmarłych.
Prezydent Bytomia: Składam zawiadomienie do prokuratury
Prezydent Mariusz Wołosz zapowiedział podjęcie kroków prawnych. Włodarz Bytomia nie zamierza przejść obok sprawy obojętnie i składa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
– Mając świadomość tego kto i w jaki sposób zbierał podpisy pod inicjatywą referendalną, w trosce o bezpieczeństwo Bytomian, składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa fałszerstwa. Będę wnioskował do prokuratora o zabezpieczenie kart z podpisami – za dopuszczanie się nadużyć w sporządzaniu list z podpisami i podrabianie dokumentów może grozić nawet 5 lat pozbawienia wolności – mówi Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia.
Inicjatorzy referendum komentują
Zupełnie inny obraz sytuacji malują organizatorzy referendum. W oficjalnym komunikacie przyznają, że podpisów zabrakło, ale winą obarczają niejasności proceduralne. Według nich główną przyczyną odrzucenia głosów była pomyłka mieszkańców, którzy zamiast miejsca zamieszkania wpisywali miejsce zameldowania.
Zdaniem inicjatorów, duża liczba chętnych do podpisania list (mimo błędów) potwierdza, że wola odwołania władz w mieście jest silna. Grupa zapowiada, że się nie poddaje: „W najbliższych dniach ponownie zostanie złożony wniosek o przeprowadzenie referendum odwoławczego” – czytamy w ich oświadczeniu.
REKLAMA
źródło: UM Bytom, Facebook
REKLAMA
















