12.3 C
Tarnowskie Góry
czwartek, 21 maja, 2026
Strona główna Wiadomości Regionalne Szpital w Tarnowskich Górach dołącza do protestu. „Uśmiechnięty” rząd nie płaci za...

Szpital w Tarnowskich Górach dołącza do protestu. „Uśmiechnięty” rząd nie płaci za leczenie

REKLAMA

Wielospecjalistyczny Szpital Powiatowy w Tarnowskich Górach dołącza do ogólnopolskiego „czarnego tygodnia”. Powód? Dramatyczna sytuacja finansowa, brak rozliczeń z NFZ za 2025 rok i zagrożenie powrotem do wielomiesięcznych kolejek. Medycy ostrzegają: o zdrowiu nie może decydować urzędniczy limit. Co ciekawe, placówka jest zarządzana przez spółkę podległą powiatowi tarnogórskiemu, w którym rządzi Koalicja Obywatelska – ta sama, która odpowiada za obecną politykę zdrowotną państwa. 

Dlaczego szpitale powiatowe protestują?

Sytuacja systemowa placówek takich jak ta w Tarnowskich Górach pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Jak podaje Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, brak płatności za tzw. nadwykonania z 2025 roku sprawił, że większość szpitali kończy rok ze stratą. Skumulowane długi w skali kraju idą w miliardy złotych, co dla wielu placówek oznacza ryzyko utraty płynności finansowej.

Medycy i dyrekcja mają konkretne obawy. Zapowiedzi ograniczenia finansowania rehabilitacji, opieki specjalistycznej oraz zmian w rozliczaniu kluczowych badań (tomografia, rezonans, gastroskopia) uderzą bezpośrednio w pacjenta. Mniej pieniędzy to automatycznie dłuższe kolejki, późniejsze diagnozy i gorsze rokowania dla chorych.

Czego domagają się od rządu i NFZ?

Lista postulatów jest jasna i dotyczy przetrwania szpitali:

  • Zapłata za świadczenia wykonane w 2025 roku (także te ponad limity).

  • Pełne finansowanie wzrostu wynagrodzeń pracowników z budżetu państwa.

  • Urealnienie wycen świadczeń medycznych.

  • Przywrócenie finansowania wyżywienia pacjentów.

  • Zatrzymanie działań obniżających przychody placówek.

Szpital w Tarnowskich Górach pracuje normalnie

Dyrekcja placówki stanowczo uspokaja mieszkańców: protest nie jest wymierzony w pacjentów. Szpital nie zamyka drzwi i pracuje w normalnym trybie. Dołączenie do akcji to walka o to, by lekarze nie musieli w przyszłości wybierać między opłaceniem rachunków za prąd a zakupem leków czy wykonaniem ratującego życie badania.

 

REKLAMA

źródło: WSP w Tarnowskich Górach/Facebook

REKLAMA