REKLAMA
Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał po 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia migrantom z Afganistanu. Zostali oni zatrzymani po nielegalnym przekroczeniu granicy Polski. Następnie przewieziono ich do lasu z zamiarem wypchnięcia z powrotem na stronę białoruską. Ostatecznie po interwencji aktywistów pozostali w Polsce – obecnie przebywają w Niemczech i Wielkiej Brytanii.
Z powodu wydarzeń na granicy postanowili domagać się odszkodowania od polskich służb. Każdy z nich zażądał 80 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do sądu w 2023 roku. Prokuratura wnioskowała o zmniejszenie kwoty zadośćuczynienia, natomiast pełnomocnik Straży Granicznej domagał się całkowitego oddalenia roszczeń. Wyrok zapadł 17 lipca w Sądzie Okręgowym w Białymstoku. Sąd uznał, że cudzoziemcom należy się odszkodowanie za działania polskich służb.
„Gazeta Wyborcza” poinformowała, że sąd przyznał każdemu z nich zadośćuczynienie w wysokości 5 tysięcy złotych. Sędziowie uznali, że ta suma odpowiada doznanym przez Afgańczyków cierpieniom, biorąc pod uwagę między innymi długość, warunki oraz sposób zatrzymania.
W sieci pojawiło się mnóstwo krytycznych komentarzy. Komentujący wyrażają oburzenie, uznając decyzję za niezrozumiałą i sprzeczną z interesem państwa. Część internautów wskazuje, że wyrok podważa autorytet Straży Granicznej i jest „kpiną z prawa” oraz służb odpowiedzialnych za ochronę granicy.
Wyrok jest nieprawomocny.
Mecenas Grzegorz Wilga reprezentujący Afgańczyków podkreślał, że na tę sprawę nie należy patrzeć przede wszystkim – jak mówił – „z punktu widzenia wartości konstytucyjnych i gwarancji ochrony podstawowych praw i wolności człowieka gwarantowanych przez konstytucję, gwarantowanych…
— WarNewsPL (@WarNewsPL1) July 17, 2025
REKLAMA
źródło: Gazeta Wyborcza, Media społecznościowe
REKLAMA
















