16.4 C
Tarnowskie Góry
poniedziałek, 15 czerwca, 2026
Strona główna Wiadomości Regionalne Śmierć Łukasza Litewki. Sąd podjął ostateczną decyzję w sprawie kierowcy

Śmierć Łukasza Litewki. Sąd podjął ostateczną decyzję w sprawie kierowcy

fot. tarnogorski.info
REKLAMA

Sąd Okręgowy w Sosnowcu zdecydował we wtorek, 12 maja, o losie 57-letniego kierowcy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Mężczyzna nie trafi do aresztu, a wszystkie dotychczasowe ograniczenia zostały zniesione.

Wtorkowe posiedzenie sądu dotyczyło zażalenia prokuratury na wcześniejszą decyzję o wypuszczeniu podejrzanego za kaucją. Śledczy domagali się bezwzględnego aresztu tymczasowego, argumentując to powagą sprawy i obawą o prawidłowy przebieg śledztwa. Sąd odwoławczy nie podzielił jednak tych obaw.

Koniec dozoru i zwrot kaucji

Według relacji mecenasa Dariusza Kawalca, który reprezentuje podejrzanego, Sąd Okręgowy w Sosnowcu uznał, że nie ma obecnie podstaw do stosowania jakichkolwiek środków ograniczających wolność jego klienta. Obrońca przekazał po wyjściu z sali rozpraw, że wtorkowe postanowienie całkowicie znosi dotychczasowe obostrzenia.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez adwokata, 57-latek:

  • nie jest już objęty dozorem policji;

  • otrzyma zwrot wpłaconego wcześniej poręczenia majątkowego;

  • odzyska zatrzymany paszport i prawo do wyjazdu z kraju.

Jeszcze przed wejściem na salę rozpraw mecenas Dariusz Kawalec przyznał, że kwestia winy jego klienta jest jasna – mężczyzna nie zaprzecza, że doprowadził do wypadku. Adwokat przekonywał jednak dziennikarzy, że areszt jest w tej sytuacji zbędny. Według obrońcy nie ma mowy o tym, by podejrzany próbował uciekać czy utrudniać śledztwo, co czyni stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego bezpodstawnym.

REKLAMA

 

57-letniemu kierowcy mitsubishi postawiono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Według śledczych mężczyzna nieumyślnie naruszył przepisy i doprowadził do śmierci parlamentarzysty. Grozi mu za to kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

 

źródło: Media, X.com

REKLAMA