REKLAMA
Niedzielny spacer w okolicy zalewu Nakło-Chechło (pow. tarnogórski) dla wielu osób skończył się sporym zaskoczeniem. Przy jednej z popularnych leśnych ścieżek, około 1,5 kilometra od drogi wojewódzkiej 908, odnaleziono doszczętnie spalony samochód osobowy. Ogień zajął również pobliską ściółkę.
Wrak na tarnogórskich numerach
Do zdarzenia doszło prawdopodobnie w nocy z soboty na niedzielę (18-19 kwietnia) lub w niedzielę nad ranem. Porzucony w rowie pojazd to auto na rejestracjach z powiatu tarnogórskiego (STA). Samochód jest całkowicie zniszczony – z karoserii została jedynie spalona blacha, a temperatura pożaru była tak wysoka, że zniszczeniu uległy niemal wszystkie elementy wyposażenia.
Ogień przeniósł się na las
Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać, że płomienie z płonącego auta przeniosły się na las w promieniu kilku metrów. W lesie jest obecnie bardzo sucho. Niewiele brakowało, a ogień mógł rozprzestrzenić się na większy obszar, co doprowadziłoby do ogromnego pożaru.
Na szczęście pożar nie rozprzestrzenił się dalej i samoczynnie wygasł lub został w porę opanowany, zanim zdołał zająć wyższe partie drzew.
Co tam się wydarzyło?
Na ten moment przyczyny zdarzenia pozostają tajemnicą. Nie wiadomo, czy doszło do przypadkowego zapłonu w trakcie jazdy, czy auto zostało porzucone i celowo podpalone. Nie wiemy również, czy na miejscu były służby. Więcej szczegółów ponznamy po weekendzie.
Do tematu będziemy wracać.
REKLAMA
źródło: tarnogorski.info
REKLAMA






















