REKLAMA
W sobotę policja została wezwana na parking, który znajduje się za halą targową w Tarnowskich Górach. W rozgrzanym samochodzie zamknięta była dwójka dzieci, z którymi nie można było się porozumieć.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie o dwóch dzieciach pozostawionych wewnątrz pojazdu. Ze względu na słoneczną pogodę, została wezwana policja. Zgłaszający nie do końca potrafił się porozumieć z dziećmi, a drzwi do pojazdu były zamknięte – relacjonuje Kamil Kubica, rzecznik prasowy tarnogórskiej policji.
Na miejscu zjawili się funkcjonariusze, którzy nawiązali kontakt z pracownikami ochrony hali targowej. Pracownicy za pomocą nagłośnienia wywołali właściciela pojazdu, który zjawił się na miejscu. Otworzył auto, a wewnątrz była dwójka dzieci w wieku 2 i 9 lat. Na miejsce przyjechało pogotowie ratunkowe, które przebadało dzieci. Na szczęście pomoc medyczna nie była potrzebna.
– Będziemy wyjaśniać sprawę pod kątem, czy mężczyzna zostawiając dzieci w pojeździe, nie naraził ich na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia -mówi sierż. szt. Kamil Kubica.

REKLAMA
źródło: tarnogorski.info
REKLAMA
















