REKLAMA
W piątek, 30 stycznia nad ranem, w mieszkaniu przy ulicy Chorzowskiej w Bytomiu doszło do tragicznego zdarzenia. 30-letnia kobieta zmarła w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Informację o śmierci młodej mieszkanki miasta przekazał w mediach społecznościowych prezydent Bytomia Mariusz Wołosz.
Jak poinformowały służby, kobieta straciła przytomność w łazience. Na miejsce wezwano ratowników medycznych. Mimo podjętej reanimacji i wysiłku zespołu ratunkowego, życia 30-latki nie udało się uratować.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają odpowiednie służby. Wstępne ustalenia wskazują na zatrucie tlenkiem węgla, potocznie nazywanym czadem.
Czad cichy zabójca
Tlenek węgla to bezbarwny i bezwonny gaz, którego nie da się wykryć zmysłami. Powstaje m.in. przy nieprawidłowym spalaniu gazu, węgla czy drewna oraz przy niesprawnej wentylacji. Wystarczy kilka minut, by doprowadził do utraty przytomności.
Najczęstsze objawy zatrucia czadem to:
-
ból i zawroty głowy,
-
nudności,
-
osłabienie,
-
senność,
-
utrata przytomności.
W zamkniętym pomieszczeniu zagrożenie rośnie bardzo szybko.
Zamontuj czujnik czadu
Każda taka tragedia pokazuje jedno – czujnik tlenku węgla to nie gadżet, tylko realna ochrona życia. Urządzenie kosztuje kilkadziesiąt złotych i może uruchomić alarm, zanim dojdzie do utraty przytomności.
REKLAMA
źródło: Facebook/Mariusz Wołosz, tarnogorski.info, Media
REKLAMA
















