REKLAMA
Tragiczny poranek na drodze w regionie. Dziś, 4 września przed godziną 6:00 rano w Bojszowie (pow. gliwicki) doszło do dramatycznego wypadku drogowego, w którym zginął 41-letni kierowca samochodu osobowego. Pojazd po uderzeniu w betonowy przepust stanął w płomieniach.
Do zdarzenia doszło na ulicy Kościuszki w Bojszowie. Jak wstępnie ustalono, kierujący osobowym oplem z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał z jezdni i z dużą siłą uderzył w betonowy przepust znajdujący się przy wjeździe do lasu. W wyniku uderzenia doszło do natychmiastowego zapłonu pojazdu.
Próby ratunku na nic się zdały
Jako pierwsi na miejscu pojawili się inni kierowcy, którzy przejeżdżali w tym czasie ulicą Kościuszki. Świadkowie natychmiast ruszyli z pomocą i próbowali opanować żywioł, używając gaśnic samochodowych. Niestety, ogień rozwijał się zbyt szybko, a uszkodzenia pojazdu uniemożliwiły skuteczną akcję gaśniczą przed przybyciem służb.
Pomimo szybkiej interwencji i podjętych działań ratowniczych, życia 41-letniego mężczyzny nie udało się uratować.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Na miejscu wypadku przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe. Czynności procesowe prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratora. Dokładne przyczyny oraz okoliczności, w jakich doszło do tej tragedii, będą teraz szczegółowo wyjaśniane w toku prowadzonego śledztwa.



REKLAMA
źródło: Policja Gliwice
REKLAMA
















