REKLAMA
Napięta atmosfera w Knurowie (pow. gliwicki). W czwartek, 9 kwietnia, aktywiści Greenpeace wspięli się na 55-metrowy szyb kopalni Szczygłowice. Na dole górnicy nie szczędzili ostrych słów pod adresem ekologów.
Aktywiści zawiesili na wysokości ponad 50 metrów olbrzymi transparent z hasłem: „Stąd wycieka groźny metan”. Ich akcja miała zwrócić uwagę na emisję gazów cieplarnianych. Gdy wspinacze znajdowali się na wieży szybowej, pod obiektem zgromadzili się górnicy.
W stronę aktywistów niosło się głośne skandowanie: „Wypie****ać!”. Pracownicy kopalni otwarcie nazywali protestujących „ekoterrorystami”, zarzucając im atak na ich miejsce pracy.
Jest nagranie
Przyjechała policja
Akcja na wieży trwała kilka godzin. Po południu aktywiści Greenpeace opuścili szyb i zostali wylegitymowani przez funkcjonariuszy. Według Jastrzębskiej Spółki Węglowej „nielegalna akcja działaczy Greenpeace stworzyła bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników kopalni”.
„Kopalnia należąca do państwowej spółki JSW jest niechlubnym liderem przemysłowych emisji metanu w Unii Europejskiej. Łącznie polskie kopalnie węgla wyemitowały w 2024 roku aż 360 tysięcy ton metanu, co w przeliczeniu na ekwiwalent CO2 daje blisko 30 milionów ton dwutlenku węgla — to więcej niż emisje elektrowni Bełchatów” – napisali aktywiści na swojej stronie.


REKLAMA
źródło: Greenpeace, Facebook
REKLAMA
















