REKLAMA
Europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik skrytykowała projekt ustawy implementującej unijne rozporządzenie DSA (Digital Services Act), nad którym pracuje obecny rząd. Jak podkreśliła, przepisy przygotowane przez gabinet Donalda Tuska mają umożliwić blokowanie treści w Internecie bez decyzji sądu.
Według europosłanki, polska wersja ustawy łączy elementy prawa karnego, cywilnego i administracyjnego, tworząc – jak to określiła – „cenzorskiego potworka”. Decyzje o blokowaniu stron i treści miałyby podejmować organy administracji, a nie sądy. Co więcej, użytkownicy nie mogliby odwołać się przed usunięciem treści, lecz dopiero po fakcie.
Zajączkowska-Hernik nazwała projekt „ACTA3” i ostrzegła, że jego wprowadzenie oznaczałoby uderzenie w konstytucyjną wolność słowa. Dodała również, że rząd próbował procedować przepisy bez wysłuchania publicznego. Do debaty doszło ostatecznie dzięki interwencji posła Bartłomieja Pejo (Konfederacja), przewodniczącego sejmowej Komisji Cyfryzacji.
Europosłanka Konfederacji zaapelowała o nagłaśnianie sprawy i sprzeciw wobec planowanej cenzury Internetu, wzywając obywateli do presji społecznej na rząd.
Proszę o udostępnianie❗ Rząd Tuska forsuje projekt, który pozwoli urzędnikom blokować treści w Internecie z pominięciem sądu! To nic innego jak ACTA3 i musimy to zatrzymać! 🛑
Projekt ten jest implementacją unijnego rozporządzenia DSA, a wersja, jaką zaproponował rząd Tuska, to… pic.twitter.com/FXB70Fz37Q
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) November 4, 2025
REKLAMA
Warto również zauważyć, że wprowadzenie nowych narzędzi do zgłaszania nielegalnych lub szkodliwych treści może doprowadzić do nadużyć – w tym do sytuacji, gdy różne grupy społeczne lub polityczne będą masowo zgłaszać profile i publikacje, które uznają za niepożądane.
źródło: X/Ewa Zajączkowska-Hernik, tarnogorski.info
REKLAMA
















