REKLAMA
– Myślałam, że niedzielny poranek spędzę tak jak zwykle z rodziną. Niestety wypadki nocne przed moim biurem spowodowały, że musiałam uprzątnąć teren wokół biura. Nie będę komentować tylko żal mi, że w ten sposób grupy chcą zaistnieć obrażając drugą osobę. Dziękuję kilku mieszkańcom, którzy zadzwonili i mi pomogli, dziękuję służbom miejskim i policji. Liczę nadal na dialog – skomentowała sobotni protest przed swoim biurem posłanka Barbara Dziuk.
Można kogoś nie lubić, nie popierać, nie zgadzać się z nim, ale są pewne granice, które nigdy nie powinny być przekraczane.
Bardzo ostre i wulgarne napisy na chodniku przed biurem posłanki. Taki rodzaj protestowania nie powinien mieć miejsca.
REKLAMA
Chodnikiem tym chodzą również małe dzieci!
Przygotował
ŁUKASZ DUDEK
REKLAMA