28 lutego pracownicy Rafako przyszli do pracy ostatni raz

Na zdjęciu elektrownia i Donald Tusk
Zdjęcie ilustracyjne fot. tarnogorski.info, screen Donald Tusk/Facebook
REKLAMA

Polska straciła jedną ze swoich technologicznych pereł. 28 lutego, po 76 latach działalności, Rafako zakończyło pracę. W piątek przed zakładem zawyły symboliczne syreny. Na pożegnanie przybyli pracownicy, którzy zwracali uwagę na nieobecność polityków. Ci przed wyborami obiecywali, że fabryka będzie nadal funkcjonować. Około 700 osób straciło pracę.

– To dowodzi, że ubywa nam w polskiej gospodarce bardzo ważnego podmiotu, który był technologicznie, kadrowo i technicznie przygotowany do procesu modernizacji polskiej elektroenergetyki. 70 lat temu stworzono ten podmiot w Raciborzu, gdzie były duże tradycje przemysłu maszynowego, koncentrowano tam wybitne kadry. Można powiedzieć, że ci ludzie zbudowali potencjał polskiej energetyki, budując bloki energetyczne, kotły, a także modernizując koksownie w polskim przemyśle. To jest jakaś symbolika, że już nawet takie perły nie obronią się w rzeczywistości gospodarczej – mówił kilka tygodni temu ekspert górniczy Jerzy Markowski, który jeszcze miał nadzieję, że rząd Tuska uratuje zakład.

REKLAMA

„Łyso wam” 

Przed wyborami w 2023 roku premier Donald Tusk odwiedził Rafako i zadeklarował, że Polska nie może sobie pozwolić na utratę tak cennego zakładu.

„Nie ma żadnego wytłumaczenia, Rafako podobnie jak byłoby z innymi firmami w tej sytuacji, trzeba ratować” – mówił Tusk. 

„Mateusz Morawiecki nie może dłużej udawać, że jest premierem” – krytykował ówczesnego szefa rządu. 

 

„Trzeba ratować polskie Rafako. Koniecznie natychmiastowe decyzje. Mateusz, wajchę przełóż!” – bił na alarm w 2023 roku Donald Tusk.

Dziś wiele osób w kontekście upadku Rafako przypomina poniższe nagranie Donalda Tuska.

Pomimo zakończenia działalności Rafako, istnieje potencjalna nadzieja na uratowanie potencjału firmy. Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) pracują nad scenariuszem ratunkowym, który umożliwiłby powrót nowego podmiotu na rynek.

źródło: Media społecznościowe, tarnogorski.info
Oprac. Łukasz Dudek 

 

REKLAMA