Krystyna Pawłowicz przebywa w hotelu „Malinowy Zdrój” w woj. świętokrzyskim.
O sprawie zrobiło się głośno po doniesieniach lokalnych mediów, które informowały, że w wyniku pożaru w pomieszczeniach technicznych, doszło do ewakuacji gości luksusowego hotelu, wśród których miała być była posłanka PiS.
Sędzia TK powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że przebywa tam w celach leczniczych i wszystko odbywa się w pełni legalnie, przy zachowaniu reżimu sanitarnego.
Krystyna Pawłowicz w rozmowie z PAP powiedziała, że w hotelu Malinowy Zdrój przebywa w celach leczniczych, a w sobotę nie doszło do pożaru budynku, tylko do awarii technicznej, z powodu której doszło do zadymienia. Przekonuje także, że nie była konieczna ewakuacja.
— Fakty RMF FM (@RMF24pl) February 7, 2021
„Wszystko co piszą media, z wyjątkiem notatki PAP jest kłamstwem” – komentuje sędzia na Twitterze.
WSZYSTKO co piszą media,z wyjątkiem notatki PAP jest KŁAMSTWEM.
Odsyłam do info PAP.I proszę porównać skalę KŁAMSTW lewackich mediów.— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) February 7, 2021
Wiele osób jest oburzonych
Przypomnijmy, że hotele mogą wznowić działalność dopiero od 12 lutego.
„Słynna Krystyna, Krystyna Pawłowicz podobno oddawała się luksusom w SPA. Nam zostało morsowanie, gra w kosza lub tenisa na mrozie, możemy jeszcze zjeść kebaba na ławce w parku (tu wyjątkowo bez maseczki)” – napisał Tomasz Trela, poseł Lewicy.
Słynna Krystyna, Krystyna Pawłowicz podobno oddawała się luksusom w SPA. Nam zostało morsowanie, gra w kosza lub tenisa na mrozie, możemy jeszcze zjeść kebaba na ławce w parku (tu wyjątkowo bez maseczki?). Dzięki Ci @pisorgpl, dzięki!
— Tomasz Trela (@poselTTrela) February 7, 2021
PAP, Echo Dnia, Twitter