Skandal ze szczepionkami na COVID

Zdjęcie ilustracyjne fot. Pexels

Skandal związany ze szczepionkami w Polsce. Najwyższa Izba Kontroli wykazała liczne nieprawidłowości. Z raportu NIK wynika, że wstrzyknięto Polakom ponad 117 tys. szczepionek przeciwko COVID-19, które mogły być wadliwe. NIK zwraca uwagę, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) wiedział o możliwych wadach jakościowych preparatów, ale „nie podjął działań zmierzających do wycofania”.

„NIK negatywnie oceniła nadzór Głównego Inspektora Farmaceutycznego nad przechowywaniem oraz dystrybucją szczepionek. Organ odpowiedzialny za bezpieczeństwo farmaceutyczne kraju, na którego – jak wynika z uchwały Rady Ministrów ustanawiającej Narodowy Program Szczepień – nałożono obowiązek 'szczególnego nadzoru’, nie wiedział, w których hurtowniach zmagazynowano szczepionki. Informacje o tym czerpano z mediów” – czytamy w raporcie.

Polacy otrzymali wadliwe szczepionki?

„GIF nie podjął również działań zmierzających do wycofania części szczepionek, w odniesieniu do których stwierdzono wady jakościowe, w tym zagrażające życiu i zdrowiu. W konsekwencji podano 117 600 dawek takich szczepionek” – wylicza NIK.

Posłuchajcie 

NIK: „Cała seria szczepionek przeciw COVID-19 (Jansen seria nr XD955) tj. 117 600 dawek szczepionek z podejrzeniem wystąpienia wady klasy II, tj. mogącej spowodować chorobę lub niewłaściwe działanie – została podana pacjentom.”

Niezgodności o charakterze „krytycznym”

„W proces dystrybucji i przechowywania szczepionek przeciw COVID-19 zaangażowanych było 17 hurtowni farmaceutycznych. W okresie objętym kontrolą GIF przeprowadził jedynie dwie inspekcje w jednej z hurtowni farmaceutycznych biorącej udział w dystrybucji. Obie zostały przeprowadzone w trybie doraźnym, w następstwie informacji o potencjalnych nieprawidłowościach w dystrybucji szczepionek. Stwierdzono liczne niezgodności o charakterze 'krytycznym’, m.in. nie rejestrowano warunków przechowywania szczepionek w specjalnych pomieszczeniach oraz transportu z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych do hurtowni. Nie zapewniono też w tej hurtowni bezpieczeństwa produktu podczas jego przechowywania” – czytamy dalej.

„Druga z inspekcji w tej samej hurtowni wykazała, że przebieg procesu dystrybucji nie gwarantuje bezpieczeństwa szczepionek w zakresie utrzymania ich jakości. Pomimo uzyskania przez GIF, w następstwie przeprowadzonych inspekcji, informacji o nieprawidłowościach mających wpływ na skuteczność i bezpieczeństwo stosowania szczepionek, nie przeprowadzono inspekcji w pozostałych 16 hurtowniach” – alarmuje NIK.

Jest stanowisko GIF

„Bezpieczeństwo pacjentów jest naszą nadrzędną wartością, dlatego wszelkie podejrzenia o nieprawidłowościach w obszarach objętych nadzorem GIF, w tym o wadach jakościowych szczepionek, były przez nas traktowane priorytetowo. GIF realizował polecenia wydawane przez Ministerstwo Zdrowia” – czytamy w oświadczeniu Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

Wadliwe szczepionki 

„EMA nie rekomendowała agencjom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo lekowe wstrzymania podawania produktu pacjentom” – tłumaczy GIF odnosząc się do zgłoszenia, które wpłynęło w kwietniu 2021 roku.

„Podkreślmy, że na żadnym etapie weryfikacji sytuacji nie zostało zakwestionowane bezpieczeństwo stosowania tej serii szczepionki” – podkreśla organ.

„Obce ciało w fiolce” 

„W kwietniu 2022 Hiszpańska agencja lekowa przekazała Rapid Alert o znalezieniu ciała obcego w fiolce szczepionki. GIF wystąpił do RARS wskazując na potrzebę podjęcia działań w celu identyfikacji kanałów dystrybucji i powiadomienia odbiorców o zaistniałej sytuacji oraz w celu wstrzymania szczepień tą serią produktu. Przedmiotowa seria szczepionki po interwencji GIF nie została przekazana do dystrybucji przez RARS. Szczepionki zostały zabezpieczone i odpowiednio oznakowane. Tym samym żadna ze szczepionek z tej serii nie trafiła do punktów szczepień. Wadliwa seria została w 100% zabezpieczona i zwrócona bezpośrednio z RARS do producenta” – zapewnia Główny Inspektor Farmaceutyczny.

 

źródło: NIK, GIF