REKLAMA
W sobotę w Warszawie odbył się protest przedsiębiorców. Interweniowała policja, która użyła gazu pieprzowego.
Kilka osób poszkodowanych, senator Jacek Bury (KO) został obezwładniony i wprowadzony do radiowozu.
Reuters: „Policja używa gazu łzawiącego do polskich protestujących domagających się ponownego otwarcia firm.”
Police use tear gas on Polish protestors demanding businesses reopen https://t.co/IB7qZLbYET pic.twitter.com/tIoTSIuFT8
— Reuters (@Reuters) May 16, 2020
REKLAMA
– Byliśmy szarpani i ciągnięci do samochodu policyjnego. Jak za komuny. Dostałem uderzenie w nogę, tak, że przyklęknąłem na schodku, a później dostałem uderzenie w plecy. Cały czas mówiłem, że jestem senatorem, trzymałem w ręku legitymację, mówiłem im, że nie mają prawa mnie zatrzymać – mówił Bury w TVN24.
Zdaniem rządu #strajkprzedsiębiorców to zwykli zadymiarze i chuligani. pic.twitter.com/cMVbWcIZBW
— W. Krawczynski ?? (@wkrawcz1) May 17, 2020
Wiele osób uważa, że policja za rządów PiS jest brutalna. Warto jednak przypomnieć, że za rządów PO policja kopała protestujących po głowach i używała gumowych kul. Co nie zmienia faktu, że nie ma przyzwolenia na nieuzasadnioną brutalność policji. W tym przypadku, w mojej opinii zachowanie policji właśnie takie było.
Niestety jako wyborcy jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ nie mamy tak naprawdę na kogo głosować. Układ okrągłego stołu cały czas trwa. Zmieniają się tylko maski.
ŁUKASZ DUDEK
źródło: onet.pl
REKLAMA